Wsparcie

Bardzo prosimy o wsparcie naszego projektu. Wspierać możecie poprzez kliknięcie wybranej opcji poniżej. - Czekają na Was ciekawe nagrody.

Poprzez Paypal możesz w prosty, szybki i bezpieczny sposób przekazać nam dowloną kwotę.

Zostań naszym sponsorem lub partnerem. Zobacz naszą ofertę.

Załoga

W skład załogi projektu CSA wchodzą: Jakub Radomski – fizjoterapeuta, absolwent AWF Katowice, Wojciech Mura – student AGH Kraków na kierunku Zarządzanie i Inżynieria Produkcji i oczywiście kpt. Jerzy Radomski – żywa legenda polskiego żeglarstwa, zdobywca wszystkich z możliwych żeglarskich nagród, w tym za najdłuższy rejs w historii Polski, trwający bagatela 32 lata!

Jakub Radomski

Urodzony 1 czerwca 1988r w Jastrzębiu Zdroju. Fizjoterapeuta, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Trener, instruktor pływania i zawodnik KS NAUTILUS (dawniej KDP NAUTILUS), finalista Mistrzostw Świata Juniorów w pływaniu w płetwach – Ostrowiec Świętokrzyski 2005 na dystansie 200m pp. Ratownik WOPR – srebrna odznaka za zasługi.

Jerzy Radomski Kapitan

Urodzony 22 lipca 1939 w Klewaniu. Zawód wykonywany - wagabunda, zawód wyuczony - elektryk... Jest kapitanem jachtowym, instruktorem żeglarstwa, płetwonurkiem (stopień wyższy) i Alpinistą (wspinaczki w Australii, Afryce, Europie). W 1970 był kierownikiem górniczej wyprawy do Afryki i na Wyspy Kanaryjskie na jachcie „Chrobry”.

Wojciech Mura

Urodzony 26 czerwca 1991r w Jastrzębiu Zdroju. Student Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie na kierunku Zarządzanie i inżynieria produkcji. Wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w pływaniu w płetwach oraz finalista Pucharu Europy. Ratownik WOPR.

Osiągamy coraz więcej
każdego dnia...

Blog

  1. Pokaż Wszystkie
  2. Przygotowania
  3. Inne
  4. Etap 1
  • Huahine

    Po nocy spędzonej na oceanie o poranku ujrzeliśmy kolejny ląd, wyspę Huahine.  Zatrzymaliśmy się w zatoce Haapu.

  • Moorea

    Po dniach spędzonych na zatłoczonej  i skomercjalizowanej Tahiti nadszedł czas na odwiedzenie Moorei, na którą wcześniej spoglądaliśmy każdego wieczoru, bowiem za jej szczytami chowało się słońce idące ku zachodowi.

  • Tahiti

    Po 5 dniach żeglugi z Rangiroa dotarliśmy do stolicy Polinezji Francuskiej – Tahiti. Jakieś 30 mil przed samą wyspą pogoda trochę się załamał i wiatr znacząco osłab toteż niefortunnie dla nas musieliśmy wpływać w nocy. Wejście na szczęście było dobrze oznaczone, a Papeete dobrze oświetlenie więc podejście nie było kłopotliwe.

  • Manihi

    Witajcie w raju! Zamknijcie oczy i postarajcie sobie wyobrazić  najpiękniejszy widok jaki możecie. Potem dodajcie do tego najbardziej przyjaznych ludzi. Już?! To obiecujemy Wam, ze tu jest jeszcze lepiej.

  • Nuku Hiva

    Odległość między wyspami nie była duża i już następnego dnia z samego rana ujrzeliśmy wyspę na horyzoncie. Późnym popołudniem wpływaliśmy już do zatoki. Mięliśmy już prawie puste zbiorniki wody, więc kapitan podjął decyzję, że podpłyniemy w pierwszej kolejności do pirsu, żeby zorientować się czy możliwe jest uzupełnienie rezerwuarów.

  • Hiva Oa

      Miesiąc na wodach Pacyfiku dał nam się odczuć wychodząc po raz pierwszy na stały ląd. Jeszcze prawie godzinę po zejściu doświadczaliśmy efekty uboczne aklimatyzacji z chorobą morską, gdyż odnieśliśmy wrażenie jakbyśmy byli po dobrej imprezie, grunt pod nogami stale nam się chwiał.

    • Przelot przez Pacyfik

      Po ekscytującej wizycie na Wyspach Galapagos nadszedł, długo oczekiwany etap, który nazwaliśmy, jeszcze w Polsce:  „ miesiącem na oceanie”.  Przed wypłynięciem, mogliśmy jedynie spekulować, jaki będzie czas naszej wielkiej przeprawy, ponieważ jak każda łódź żaglowa, byliśmy uzależnieni od wiatrów.

    • Wschody i Zachody

      Podczas tak długiej przeprawy życie na jachcie jest podyktowane przez wschody i zachody słońca. Każde z nich jest nie powtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Można powiedzieć, że z czasem zaczyna być to duchowym przeżyciem. Rano daje początek nowemu dniu, a wieczorem znikając za horyzontem zmusza do refleksj.

    • 1 Czerwiec 2014

      Mając w pamięci zeszłotygodniowy jubileusz Witka (24 maj) oraz to jaką zrobiliśmy mu niespodziankę, nie sądziłem że uda im się mnie w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Tymczasem przyjaciele zaskoczyli mnie o poranku.

    • Red Hat

      Jedna rzecz podczas tak długiego przelotu może dziwić. Na tak ruchliwej autostradzie jaką jest „trade winds”  spotkaliśmy tylko jeden jacht i to pod koniec naszej przeprawy.

    • Zmywanie

      Życie na jachcie nie jest usłane różami, o tym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Składa się na nie duża ilość obowiązków. Jedne związane ściśle z żeglugą, a drugich z wachtą kambuzową.

    • Połowy

      W trakcie naszego najdłuższego przelotu przez Pacyfik neptun okazał się dla nas niezwykle łaskawy. Wiatr nam sprzyjał, pogoda dopisywała oraz połowy były sowite.

    • Galapagos

      Zwany inaczej Archipielago de Colon, jest grupą 13 dużych wysp oraz wielu mniejszych. Wyspy te są pochodzenia wulkanicznego. Po odkryciu tego archipelagu przez biskupa Tomasa de Berlangi w 1535 roku przez wiele lat do XVII stulecia żaden żeglarz europejski tam nie zawitał.

    • Wyspa Kokosowa

      Wyspa jest parkiem narodowym pod jurysdykcją Kostaryki. Należy do światowego dziedzictwa UNESCO. Wyspa leży na grzbiecie podmorskim noszącym taką nazwę kokosowego.

    • Śladami Piratów

      Przed Galapagos czeka nasz jeszcze jedne przystanek. Maleńka Wyspa Kokosowa mająca niegdyś wielkie znaczenie w świecie pirackim.

    • Kostaryka

      Nasza wizyta w Kostaryce była wynikiem spontanicznej decyzji, która miała na celu sentymentalny powrót do Golfito, do którego nasz wujek przypłynął w październiku 1981 roku i przebywał przez 3 tygodnie.

    • Czarna Perła

      Znaleźliśmy tu coś dla fanów „Piratów z Karaibów”. Każdy kto oglądał chodź jedne film z tej serii pamięta wspaniały okręt który Jack Sparrow tak uwielbiał.

    • Wielkanoc w Kostaryce

      Golfito skłoniło nas na zboczenie na chwilę z kursu z dwóch powodów.

    • Słodkiej wody nigdy dość

      Spędzając święta Wielkanocne w Golfito zapragnęliśmy wyrwać się na chwilę z jachtu oraz ciepłej mariny i zwiedzić tutejszą dżunglę.

    • Smak Ligi Mistrzów na Wyspach Perłowych

      Przebywając na Wyspach perłowych, a dokładniej w wiosce „Esmeralda” na wyspie Isla del Rey mieliśmy okazję oglądać ćwierćfinał Ligi Mistrzów Barcelona – Atletico Madryt.

    • Wyspy Perłowe

      Pod eskortą delfinów opuściliśmy Balboa Yacht Club kierując się na wyspy perłowe. Nasze pierwsze podrygi żeglarski były więc bardzo udane. 

    • Zgłębianie żeglarskiego rzemiosła

      Nieustannie również poszerzamy naszą żeglarską wiedzę. Sporo czasu spędzilismy ostatnio nad tematem nawigacji. Na tak długą przeprawę jaka czeka nas jeszcze za Galapagos musimy byc solidnie merotorycznie przygotowanie, żeby żadna awaria sprzętu nas po drodze nie zaskoczyła.

       

       

      Kuba

    • Szachy na środku Pacyfiku

      Wieczory spędzamy, pracowicie. Chlebem powszednim są rozgrywki w szachy, które umijają nam długie pacyficzne wieczory. Niestety wujek jest póki  co praktycznie nie do pokonania, ale Wojtkowi od czasu do czasu udaje się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Niekiedy konsekwencją tego brak kolacji - ale zwycięstwo i tak smakuje najlepiej.

       

       

      Kuba

    • San Blas

      Po dopłynięciu do Panama City, a dokładniej do Balboa, z każdego zeszło już ciśnienie i pojawił się szeroki uśmiech, w końcu jesteśmy na Pacyfiku! Czas już przestał nas gonić, więc powstało pytanie - co teraz robimy? Los chciał, że Mikołaj, który z nami przepłynął kanał, zadał zasadnicze pytanie - byliście na San Blas?

    • Panama

      Po przeprawie przez kanał dotarliśmy do stolicy kraju Panam City. Jacht postawiliśmy na boi w najbliższej marinie Balboa Yacht Club (BYC). Jeszcze tej samej nocy uzgodniliśmy dzięki namowie Mikołaja, że  skoro świt o 5.30 rano wyruszymy na San Blas – krainy 365 wysp, ale dokładniej o tym w kolejnym artykule.

    • Kanał panamski

       

      Całą przeprawę przez kanał panamski trzeba by podzielić na dwa etapy. Pierwszy to ogrom formalności jakie musieliśmy załatwić przed samym przekroczeniem kanału. Składało się na to między innymi: poinformowanie o fakcie kapitanat kanału, że chcielibyśmy kanał przekroczyć, zmierzenie jachtu przez wysłannika biura kapitanatu , umieszczenie opłaty wraz z kaucją za śluzowanie 2325$ (800$ kaucji) za jacht naszej wielkości itp.

    • Portobelo i Shelter Bay Marine

      Po wspaniałej przejażdżce wzdłuż morza karaibskiego, busem Roy Diablo dojechaliśmy do Portobelo. Miasteczko położone nad zatoką, zaś od panamskiego lądu dzieli go wiecznie żyjąca dżungla, z której, nocą mogliśmy usłyszeć przeróżne dźwięki, np. wycie małp . W 1543 odkryte przez Kolumba, w latach swojej świetności służyło Hiszpanom jako znaczący punkt w składowaniu złota.

    • Dotrzeć do Panamy

      Po budzącym emocje pożegnaniu na jastrzębskim dworcu, wyruszyliśmy na podbój świata. O godzinie 15.55 wyruszyliśmy z dworca autobusem linii „SINDBAD”, a bilet wyniósł nas niespełna 210 PLN.

    • Foto-budka

      Długo wyczekiwane zdjęcia z "foto-budki" na naszej imprezie pożegnalnej

    • Pakowanie

      1 dzień, tyle pozostało nam do pożegnania się z naszym miastem i  najbliższymi. Punkt 15 meldujemy się na dworcu stamtąd ruszamy busem do Frankfurtu, następnie przez Dominikanę prosto do Panamy.

    • Impreza pożegnalna

      Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej imprezy pożegnalnej

    • Życie i praca na statku

      Nigdy nie wiesz kogo przyjdzie Ci spotkać w pracy. Zanim jeszcze zakończyłem pracę w Klinice Chirurgii Endoskopowej (Sport klinika) w Żorach było mi dane spotkać, a dokładniej rehabilitować bardzo ciekawą personę.

    • PolakPotrafi!

      Minęło 26 dni od naszego startu w projekcie PolakPotrafi.. Wraz z  podjęciem decyzji o wystartowaniu w tej świetnej inicjatywie wzięliśmy się ostro do pracy.

    • Pisma, pisma i jeszcze raz pisma…

      Maszyna ruszyła.. dokładnie tak można skomentować całe przygotowania do rejsu. Setki maili z ofertą sponsoringu, współpraca z patronami medialnymi i partnerami wyprawy, szukanie każdej możliwej opcji finansowania oraz promocja..

    • Memoriał Piotra Morawskiego „Miej Odwagę”

      02.12.13r. zgłosiliśmy Cousins Sailing Adventure do udziału w IV edycji Memoriału Piotra Morawskiego „Miej Odwagę”.

    • Bilety już kupione

      Dnia 18 grudnia poczuliśmy olbrzymią ulgę i radość, w końcu kupiliśmy bilety lotnicze do Panamy. Nie jest to łatwe zadanie, zróżnicowanie ofert jest olbrzymie!

    O Wyprawie

    ,,Cousins Sailing Adventure’’ to projekt dwóch kuzynów, Wojtka i Kuby, których łączy wspólne marzenie – podróż dookoła świata wraz ze swoim wujkiem i zarazem autorytetem, kpt. Jerzym Radomskim, który po raz ostatni w swojej 50-cio letniej przygodzie planuje wybrać się w tak długi rejs – rejs dookoła świata.


    • Zamierzenia



      Jak już wspomnieliśmy wcześniej chcemy udowodnić, że nawet najśmielsze marzenie jakim jest w naszym przypadku opłyniecie świata dookoła jest do spełnieni, a także że nawet takie żeglarskie żółtodzioby jak my są w stanie tego dokonać! Mając nad sobą takiego nauczyciele i mentora jakim jest Jerzy Radomski mamy nadzieję zrealizować to marzenie.

      Czytaj więcej:

    • Jacht



      Cała nasza podróż odbędzie się na pokładzie legendarnego jachtu „Czarny Diament”, który przed ponad 30 – stu laty został zbudowany przez naszego kapitana nie jak to jest w zwyczaju na stoczni, lecz w barakach już nie funkcjonującej kopalni „Moszczenica” w Jastrzębiu Zdroju. Budowa jachtu zajęła Jerzemu Radomskiemu aż 7 lat.

      Czytaj więcej:

    • Kurs



      Początek wyprawy przewidywany jest na 29-tego marca 2014r. w Panamie, gdzie dotrzemy drogą powietrzną, a kapitan przypłynie tam prosto z morza karaibskiego, którego wody obecnie przemierza „Czarny Diament. Następne kilka dni poświęcone będzie, na zaprowiantowanie na Pacyfik oraz zaaklimatyzowanie się załogi w klimacie równikowym.

      Czytaj więcej:

    • Relacje



      Planujemy relacjonować całe przedsięwzięcie na naszej stronie internetowej i profilu na facebook, a także nakręcić filmy, które będziemy umieszczać w odcinkach na swoim kanale na YouTube: „Cousins Sailing Adventure”. Jak już wspominaliśmy w ten sposób będziemy chcieli zobrazować jak z dnia na dzień zdobywamy umiejętności żeglarskie, oraz jak realizujemy wyznaczone przez siebie cele odnośnie każdego z etapów.

      Czytaj więcej:

    Sponsorzy

    Patronat Honorowy

    Patroni Medialni

    Partnerzy

    Kontakt

    W celu skontaktowania się z nami skorzystaj z formularza.

    Kuba +48 510-077-299 Wojtek +48 518-362-702 info@cousinssailingadventure.com

    UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

    Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

    Zrozumiałem